Po 13 latach ponownie w Omanie, od razu po wyjeździe z lotniska piękne górskie krajobrazyQantab, nasza baza wypadowa do zwiedzania północnej części Omanu.Ruszamy na zwiedzanie kilku atrakcji w okolicy Muskatu, Pałac Al-AlamTwierdza Al-MiraniMuscat Marine Tower. (2). (3)Mutrah Souq. (4). (5). (6). (7)Targowaniu na omańskim targu nie było końca, ale w końcu udało się osiągnąć porozumienie :). (8)Jedzonko w Omanie przepyszne, ale zazwyczaj ostre danie, więc nie dla każdegoMUSHROOM MANCHURIAN czyli przepyszny indyjska przystawka, którą zamawialiśmy wiele razy. Składa się z panierowanych smażonych pieczarek, obtoczonych w gęstym, pikantno-słodkim sosie.. (9)Galerie handlowe w Omanie to wysoki połysk, złote dodatki i trochę wyższe ceny :). (10)Pobliska plaża skąd po lewej widać góry na które zaraz będę się wspinałAle najpierw kolejna wizyta w restauracji przed trekkingiem :)Góry Qantab po wschodniej stronie. (11). (12)Na szczycie księga wpisów, ale zamiast długopisu wybieram moją autorską naklejkę z kodem QR. (13). (14)Jeszcze ze szczytu wypatrzyłem dziką plażę i zmierzam w jej kierunkuOkazuje się, że infrastruktura plażowa niczego sobie, dostęp niby tylko od strony wody, ale po lekkiej wspinaczce można i drogą lądową. (15). (16). (17). (18)Ten gatunek to Arothron stellatus (rozdymka gwiaździsta), jedna z największych na świecie osiąga nawet 120cm. (19)Powrotna droga trochę niebezpieczna, więc trzeba stąpać ostrożnie. (20). (21)Kolejnego dnia ruszam z packraftem trochę powiosłować. (22)Wysiadam na pobliskiej plaży, bo coś czuję, że pod wodą czają się jakieś stwory :). (23)Żółw zielony (Chelonia mydas)Ten gościu zrobił na mnie wrażenie. Orleń plamisty (łac. Aetobatus narinari), osiąga do 3 metrów rozpiętości skrzydeł. (24)Strzykwa (ang. sea cucumber), znana również jako „ogórek morski”. Niepotrzebnie go dotykałem, bo okazuje się, że nieraz wystrzeliwuje lepkie nitki lub toksyny, więc lepiej podziwiać ją bez podnoszenia.Murena plastrowa (Murena leopardzia). Często widać je z otwartym pyskiem, to sposób, w jaki ryba wymusza przepływ wody przez skrzela, aby oddychać. Mureny mogą dotkliwie ugryźć, jeśli poczują się osaczone lub jeśli ktoś włoży rękę do ich kryjówki w rafie. Mają bardzo silny uścisk szczęk i ostre zęby.. (25). (26). (27)Trochę wspinaczki nikomu jeszcze nie zaszkodziło :)Wracamy do kotów z nową dostawą jedzenia :). (28)Bimmah Sinkhole, szeroka na 50 metrów i głębokoka 20 metrów, mieszanka wody słodkiej i słonej. do kąpieli jak znalazł :). (29). (30)Kraska indyjska (łac. Coracias benghalensis). Jest bardzo pospolita w Omanie, szczególnie na obszarach z palmami daktylowymi. (31). (32). (33)Ten gościu wyczyścił nam całą torbę z suszonych jabłek :). (34)Z lokalsami dogadaliśmy się na rejsik łódką na dziką plażę z nurkowaniem. (35). (36). (37). (38)Strzępiel (Epinephelus spilotoceps). (39)Udało się złapać w kadrze żółwia, który wypłynął zaczerpnąć powietrza. (40)Używana maska znaleziona na dnie, może komuś się przyda :). (41)Jesteśmy na dziikiej plaży, chwila odpoczynku przed wspinaniem DWS. (42). (43). (44). (45). (46). (47). (48)Kolejny dzień to kilkugodzinny trek po zachodniej części gór Qantab. (49). (50)Odpadające części skał i stromizny stwarzają duże zagrożenie, więc nie polecam innym tej części gór. (51). (52). (53)Nasza plaża widziana ze szczytu (ten żółty domek w pierwszej linii to nasz apartament). (54)Sultan Qaboos Grand Mosque. (55). (56)W głównej sali modlitewnej znajdziemy największy ręcznie tkany dywan na świecieoraz imponujący 8-metrowy żyrandol z kryształami Swarovskiego. (57). (58). (59)Po drodze zwiedzamy drugi meczet: Mohammed Al Ameen Mosque i klimatyczną bibliotekę z tysiącami książek związanych z Koranem. (60). (61)Drugi kotek został dodany przez AI, gdyby ktoś pytał. Pierwszy to oryginał :). (62). (63)Kolejna plaża tuż przy naszym noclegu i dla odmiany od setek żółwi rozdymka białokropkowana (Arothron hispidus). (64). (65). (66). (67)Chłopaki łapią kraby między skałami. (68)Żegnamy Oman, do zobaczenia za kolejne 13 lat :)